Dzisiaj napiszę o kilku porduktach firmy Oriflame z serii Very me.
Na początek lip stainy.
Chyba każdy wie co to takiego, lecz nie każdy miał z tym styczność. Lip stainy to tak jakby "barwniki" do ust które po wyschnięciu trzymają się dłużej niż błyszczyk czy szminka.
Tak samo jest i z tymi. Są długotrwałe, szybko wysychają, w ogóle nie czuć ich na ustach i bardzo długo się utrzymują. Do tego świetnie pachną ... jak truskawki albo maliny .. ;)
Do wyboru są dwa kolory : red - czyli czerwony i raspberry- malinkowy. :)
Przy nakładaniu, gdy wyjedziemy poza kontur ust trzeba działać szybko, bo lip stain może zdąrzyć zaschnąć tam gdzie nie trzeba, a zmycie go nie idzie łatwo. Trzeba także uważać by nie zrobić sobie smug na ustach.
| od lewej: lip stain - red , lip stain - raspberry |
Aplikator jest taki sam jak w przypadku zwykłych błyszczyków.
Macie jakieś sprawdzone kosmetyki Oriflame? A może używacie czegoś z serii Very me ?
Według mnie są warte polecenia, szczególnie gdy są w promocji. Ja kupiłam je za 8,90 zł/ szt. + do tego konektor gratis dzięki któremu możemy je połączyć.
♥
Następną rzeczą są eyelinery. Mam kolory blue- niebieski i purple- który miał być fioletowy a w rzeczywistości jest różowy :(.
Co do eyelinerów to są udane. Długo się utrzymują, mają cienki, precyzyjny pędzelek - łatwo nimi namalować cienką jak i grubszą kreskę.
Przyczepiłabym się jedynie do tego, że wszystkie mają czarne opakowanie, przez co trzeba szukać oznaczenia na spodzie by znaleźć kolor który chcemy.
No i kolor który ewidentnie oznaczony w katalogu jako purple miał być fioletowy - okazał się janym, zgaszonym różem. Ale chyba im to wybaczę, bo takiego koloru eye linera nigdy nie widziałam :)
W promocji można znaleźć je za 8,90 zł. Myśle, że cena regularna (14,90 zł) nie jest zbyt zachęcająca, szczególnie, że dostajemy tylko 3,5 ml produktu.

